Elancyl- warty czy nie swojej ceny?

Cześć,
Gdy pisałam posta o walce z rozstępami, obiecałam recenzję balsamu Tołpa jednak nie wykorzystałam go, trafiła mi się super okazja.
Mianowicie w mojej ulubionej aptece trafiłam na super promocje balsamu Elancyl , normalnie kosztuje około 80 zł, może nawet więcej ja kupiłam za 35zł. Dlaczego tak tanio? Pudełka były uszkodzone i kończy się termin ważności.
Grzech nie skorzystać, użyłam już dwa opakowania, i trzecie właśnie zaczynam.
Jeden był wyszczuplający, a dwa antycellulitowe, co mogę o nich powiedzieć? Hmmm myślę że same plusy (jeden jedyny minus to cena), ma przyjemny delikatny zapach, szybko się wchłania, nie trzeba nakładać grubej warstwy, i najważniejsze daje efekty!
Skóra jest ładniejsza ogólna poprawa wyglądu, bardziej jędrna, cellulit zmniejszył się - nie jest to zmniejszenie o 50% ale widzę że faktycznie coś się dzieje, coś się zmniejsza :-)
Oczywiście nie jest tak że używam tylko balsamu i czekam aż zacznie działać, nadal ćwiczę, trzymam się diety, sądzę że to wszystko razem wspomaga się nawzajem, przynosząc oczekiwane efekty.

Podstawowe pytanie czy zdecyduje się na kupno tego balsamu w  cenie poza promocją?
Otóż nie, jest to bardzo dobry balsam , nie dziwię się że mają opatentowaną formułę, ale mimo wszystko cena jest dla mnie za wysoka.

Nie mam zdjęć ponieważ coś mi się zacina i nie mogę ich dodać, ale postaram się naprawić usterkę i edytuje posta :-)  na razie mogę podać stronę na której znajdziesz wszystkie dostępne produkty tej marki
 Elancyl- klikając w nazwę przeniesiesz się na stronę :-)

Masz jakieś swoje ulubione i skutecze produkty? Podziel się nimi :-)
Pozdrawia, :-) 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nic na siłę

Gorzka czekolada

Etap pierwszy.