środa, 29 lipca 2015

Gdy rodzina Cie nie wspiera...

Często jest tak że nie masz wsparcia w rodzinie, w bliskich z którymi mieszkasz, ze współlokatorami.
Cięgle pytają co ty robisz? Po co ci to? No co ty ważysz jedzenie-liczysz coś? I setki podobnych pytań i drwin, co wtedy zrobić?
Po prostu ich olej , nie zwracaj na nich uwagi, odpowiadaj że nie ich sprawa, że jeśli chcą mogą się przyłączyć ale niech nie przeszkadzają i nie wracają się.
Ty będziesz zdrowa, i silna.
Krepujesz się ćwiczyć przy kimś? Zamknij się w pokoju i ćwicz lub totalnie olej towarzystwo skup się na technice wykonywanych ćwiczeń.
Z skąd to wszystko wzięłam, skąd to znam?
Mam tak w domu.
Mieszkam teraz u babci , nawet nie mam miejsca w szafce kuchennej na swoje produkty, nie mam swojego pokoju ani nawet szafy.  Nic, totalnie nic ale wiesz co olewam to. Czy to mnie zablokowało? Nie.
Ćwiczę w msłym kącie w przedpokoju, tak kochani w przedpokoju. (Dokładniej przejście miedzy kuchnia a pokojem)
Jeśli chcesz możesz wykorzystać każdą przestrzeń. Nie ma wymówki, rodzinka ogląda serial w tv a ja cwicze.
Z zakupami jest lipa -niestety robię je codziennie lub gotuje obiad na dwa dni, czasami rodzinka je moje a czasami ja ich obiady.
W trakcie ćwiczenia nie raz ktoś przechodzi i mnie przedrzeźnia ale już nie zwracam na to uwagi. Nie było i nie jest lekko.
Jedynym wsparciem jest mój partner (mieszka teraz w Irlandii -mieszkamy na razie osobno) zawsze mi powtarza olej ich , rób swoje, jak lubisz to ćwicz. Nie raz myślałam ta łatwo mówić ale dałam rade i teraz robię swoje :)♡♥
Dzięki temu czuje się lepiej :) Ty też poczujesz się lepiej-uwierz. 😊

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz