Nowe lunchboxy

Moje nowe lunchboxy nie są wcale nowe ;) przypomniało mi się o nich i wygrzebałam je z dna szafki.

Kupiłam je chyba w zeszłym roku w Tesco, są bardzo fajne szczelnie zamykane -dzięki gumce izolacyjnej, można w nich ogrzewać jedzonko w mikrofali oraz zamrażać (wytrzymują temp do  -100°stopni).
Gdy przygotuje jogurt mus lub coś wpół płynnego wiem ze nic mi się nie wyleje :)
Będę zabierała je ze sobą -do tej pory zjadłam drugie śniadanie w domu albo kupowałam bułkę na mieście ;) . Nie były to żadne fast-foody ale kupowane w piekarni bułki, jednak powiedzmy że jestem ciut mądrzejsza , i wolę sama coś zrobić w domu, spakować i w drogę.
Jak już wspomniałam kiedyś zmiany wprowadzam stopniowo więc teraz czas na zmianę drugiego śniadania :)

Zapewne za jakiś czas pokaże się post jak się sprawdzaja boxy i jak idą zmiany :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nic na siłę

Gorzka czekolada

Etap pierwszy.